Olej CBD – kolejna nadzieja!

Pragnę przedstawić małe, bo o pojemności 10 ml źródełko nadziei na lepsze samopoczucie, olej CBD:

20150528_190241Jak widać na załączonym obrazku, jest to 5% roztwór CBD. Ostatnio zrobiło się głośno o cudownych właściwościach prozdrowotnych wszelkich przetworów konopnych więc grzechem byłoby nie spróbować. Oczywiście rzeczywistość nie jest tak różowa jak przedstawiają ją zwolennicy legalnej trawy ale doniesień chociażby o remisjach w chorobie Crohna wywołanych stosowaniem CBD/THC jest bardzo dużo.

Sam CBD to substancja nie posiadająca działania psychoaktywnego (w przeciwieństwie do THC) oraz będąca legalnie dostępna. Oddziałuje ona na receptory kannabinoidowe CB1 i CB2 znajdujące się układzie nerwowym. Receptory CB2 odpowiedzialne są za regulację pracy układu odpornościowego.

Niebawem zaczynam więc testy. Muszę jeszcze poszukać informacji dotyczących dawkowania i za jakiś czas zdam oczywiście relację z przebiegu kuracji. Jeśli chociaż trochę zniweluje to skurcze i bóle brzucha to już będzie sukces. Największym obecnie problemem jest niestety cena, która potrafi podnieść ciśnienie…

Opublikowano Ogólne | 4 komentarze

FMT – przeszczep flory terapią przyszłości?

Muszę się z Wami podzielić pewnym linkiem, który znalazł się na fanpage’u grupy wsparcia chorych na nieswoiste zapalenia jelit. Mimo, iż docelowo terapia miała dotyczyć chorych cierpiących na infekcję C.Diff, okazuje się, że jej zastosowania mogą być dużo szersze. Chodzi dokładnie o to: link. To już brzmi jak realna propozycja leczenia szerokiego spektrum chorób jelit w tym IBS. Ja będę bardzo uważnie śledził tę stronę i monitorował temat terapii FMT. Obecne doniesienia wskazują, że nadchodzi mała rewolucja w leczeniu części poważnych chorób jelit!

Warto zwrócić uwagę jeszcze na to, że tę terapię testuje się również w leczeniu chorób teoretycznie niezwiązanych z jelitami.

Opublikowano Ogólne | Skomentuj

Dla chorych na IBS: nie traćcie nadzie(j)i!

Nadeszła pora na sporządzenie małej notatki dotyczącej zespołu jelita drażliwego (IBS) do której skłoniły mnie dwie, bardzo dobre wiadomości. Źródłem tych wiadomości jest pewien aktywny Forumowicz z  chorejelita.pl, który na bieżąco śledzi medyczne nowinki i się nimi dzieli z chorymi. Chciałem go zatem z tego miejsca pozdrowić 🙂

Jak tytuł wpisu głosi, dla chorych na IBS pojawiły się dwie nowości. Pierwsza z nich to oficjalne badanie mające na celu wykrywanie biomarkerów świadczących o chorobie. Oznacza to mniej więcej tyle, że znaleziono czynniki, które z wysoką czułością wskazują na istnienie zespołu jelita drażliwego i co ważne, nie są to urojenia tylko czysta chemia. Jeszcze minie trochę czasu zanim wiedza o tym badaniu się rozpropaguje ale to bardzo dobry znak, że coś się dzieje. Po więcej informacji zainteresowanych odsyłam do tematu na forum: link.

Drugą sprawą, którą chciałem poruszyć jest fakt, że zakończyły się badania leku na IBS w postaci biegunkowej. Po informacje odsyłam tutaj: link. Lek nosi nazwę Viberzi. Jest to opioid, którego zadaniem jest spowalnianie perystaltyki jelit i łagodzenie bólu. Myślę, że jest to duży krok w przód i szansa na skuteczne zlikwidowanie objawów IBS.

To byłoby na tyle, póki co. Miejmy nadzieję, że niebawem napłyną do nas kolejne pozytywne informacje i powoli sytuacja zacznie przybierać nieco bardziej optymistyczne barwy, bez „bulu” i w nadzie(j)i na lepsze życie!

Opublikowano Ogólne | Skomentuj

O WSZYSTKIM I O NICZYM #2

Jak można łatwo zauważyć, blog zmienił swoją skórę. Doszedłem do wniosku, że trzeba coś odświeżyć. Zamierzam trochę bardziej się przyłożyć do jego prowadzenia. Mam nadzieję, że skórka nie odrzuca 😉 Miała być inna ale miałem jakieś dziwne problemy z instalacją spolszczenia dlatego temat olałem 😉 Byłoby mi bardzo miło gdybym mógł liczyć na jakieś sprzężenie zwrotne od Czytelników 🙂

Opublikowano Ogólne | Skomentuj

Zdrowotny update

Wypada kolejny raz wyspowiadać się z małych zmian związanych z wędrówką ku zdrowiu. Nie ma ich za wiele ale może tym razem uda się coś zdziałać… ; )

Otóż naczytałem się przeróżnej maści publikacji, które jednoznacznie wskazują pozytywne działanie boswelli na wszelakie zapalenia. Zakupiłem zatem i od tygodnia konsumuję 3×400 mg ekstraktu z boswelli. Póki co efektów zbyt wielu nie ma… Zobaczymy dalej.

Biorąc pod uwagę to, że badanie (na które jeszcze się oczywiście nie zapisałem) sigmoidoskopowe w szpitalu czeka mnie dopiero w okolicach września, postanowiłem, że do tego czasu poratuję się lekami, które zostały mi z poprzednich kuracji. Mam na myśli Debretin i Spasmolinę/Meteospasmyl. Obydwa leki stosuję 3 razy po jednej tabletce od jakiegoś tygodnia ale też żadnych fajerwerków nie widzę. Ważniejsze jest to, że doszedłem do tego, że pół tabletki lub czasem cała tabletka loperamidu hamuje mi nieco brzuch przez co lepiej się nieco czuję. Dopóki oczywiście nie nastąpi lawina… Tak więc żyję sobie i żrę loperamid parafrazując pewnego Pana z Muchą.

W tym tygodniu odebrałem również pewną dosyć istotną paczkę. Paczkę z pewnym „lekiem”, który mam zamiar niebawem testować.

A i jeszcze ważna rzecz. Przeglądając moje wyniki i badania zauważyłem, że faktycznie brakuje do kolekcji jednego – w kierunku c.diff. Niedawno na forum J-elity pojawił się wątek chłopaka w podobnym do mojego wieku, którego objawy w sporej części pokrywały się z moimi… Okazało się, że ma clostridium, które chyba nauczyło się prowadzić wojnę podjazdową. Zazwyczaj c.diff daje charakterystyczne objawy i przebieg choroby przy czym gdzieś spotkałem się ze stwierdzeniem, że dotyczy to 90% pacjentów… A co z pozostałymi? W każdym razie czeka mnie jeszcze niebawem badanie antygenu GDH.

I to byłoby chyba na tyle. Brzuch napiernicza nadal. Niestety ostatnio mocno grzeszę dietą więc może powinienem mieć pretensje głównie do siebie, a nie do matki natury…

Opublikowano Ogólne | Skomentuj