NZJ – Część X, COI 4

Najwyższa pora na mały update z mojej strony. We wtorek byłem w Centrum Onkologii po odbiór wyników z pierwszej kontroli. 2 tygodnie wcześniej miałem tomograf jamy brzusznej i miednicy mniejszej + RTG + badanie markerów. Nie pamiętam kiedy ostatnio tak się bałem, nawet matura mi tylu wrażeń nie dostarczyła.

Kiedy wszedłem do gabinetu, wszystkie dokumenty już na mnie czekały. Lekarz zadał mi pytanie: „Jak się pan czuje?”. Byłem nieco zmieszany bo moje samopoczucie nie było dla mnie istotne, liczyło się tylko to co jest w papierach. Na całe szczęście zaraz potem lekarz dodał, że wyniki są takie jak pół roku temu i nie ma żadnych oznak progresji choroby. Wniosek: jestem czysty, przynajmniej na chwilę obecną. Lekarz mnie jeszcze przebadał, posprawdzał węzły i wszystko inne. Ostatecznie uznał, że wszystko jest w porządku i trzeba się umówić na następne badania. Ufff.

Jedyne co wyszło nowego w TK to to, że w prawej nerce mam złóg. Tego jeszcze nie grali. Niebawem mam wizytę u urologa więc popytam co z tym można zrobić. Grunt, że węzły chłonne są stabilne i nie ma żadnych innych zmian, które wskazywałyby na aktywny proces nowotworowy.

Muszę też nadmienić, że lekarz, który kolejny raz mnie przyjmował był uprzejmy, wszystko wyjaśnił, a swoim podejściem (mam na myśli kontrolne badanie) dał mi do zrozumienia, że chce być pewny, że wszystko jest w porządku.

Póki co pozostaje mi się cieszyć z tego, że na razie jestem czysty i wizja chemioterapii odsuwa się w czasie. Ufff!

Opublikowano Nowotwory złośliwe jądra | Skomentuj

Medyczne Wgady

Jakiś czas temu natrafiłem na kolejny, moim zdaniem, warty uwagi kanał na polskim YouTubie. Podobnie jak Pod mikroskopem (dawniej Neti Aneti), kanał Medyczne Wgady traktuje o szeroko pojętej medycynie, diecie i suplementacji. Filmy są krótkie ale treściwe, zaś poruszana tematyka podparta jest zawsze odnośnikami do publikacji medycznych. Myślę, że każdy kto interesuje się zdrowiem powinien na ten kanał rzucić okiem.

Z filmów, które wydały mi się szczególnie ciekawe wymienić muszę:

Mam nadzieję, że Autor nie zrezygnuje z dzielenia się wiedzą, a wszystkich Czytelników zachęcam do zapoznania się z zawartością kanału 🙂

Opublikowano Ogólne | 3 komentarze

13-go czerwca

Dzisiaj mija rok od momentu kiedy odeszła. Wspominałem już niejednokrotnie, że Jej obecność powodowała, że czas drastycznie spowalniał. Nie dość, że upływ czasu był mniej dokuczliwy to sama Jej osoba zdecydowanie uprzyjemniała te przeciągające się chwile. Teraz nie ma  Jej, a czas gwałtownie przyspieszył, przynosząc ze sobą tylko pustkę i tęsknotę. Pociesza mnie myśl, że teraz już nie czuje bólu oraz to, że nie musi znosić wszystkich nieprzyjemności jakiś dostarczała Jej choroba. Cząstka Jej pogodnego usposobienia nadal pozostała tutaj i to chyba jest dla mnie najbardziej krzepiący fakt.

Przez ten rok wydarzyło się dużo, jak na moje możliwości chyba aż za. Wielkimi krokami zbliżają się kolejne badania, a wraz z nimi kolejna decyzja o kontynuacji obserwacji lub wdrożeniu leczenia uzupełniającego. Nie ukrywam, że trzęsę nieco pampersem i portkami. Oby i tym razem szczęście mi dopisało.

Z rzeczy pozytywnych wymienić muszę to, że przekonałem się na własnej skórze, że to co robię obecnie to to, co chcę robić przez resztę życia. Spędzam ostatnio po 10-12h na dobę przed monitorem, próbując zmuszać resztki moich neuronów do pracy przez co zaniedbałem nieco bloga, stronę i wszystko inne. Korzystając jednak z czasu darowanego będę starał się robić wszystko, żeby dobrze wykorzystać te pędzące na złamanie karku chwile, oczywiście na tyle, na ile mój brzuch mi pozwoli.

Na koniec piosenka, która już tu kiedyś zagościła. Warto ją jednak odświeżyć. A wszystkim Czytelnikom życzę pogody ducha i wytrwałości!

Opublikowano Ogólne | Skomentuj

Nowotwór Złośliwy Jądra – Część IX, COI 3

We wtorek miałem okazję kolejny raz pojawić się w Centrum Onkologii w Gliwicach. Nie powiem, ta wizyta była chyba najbardziej nerwowa ze wszystkich. Miałem wreszcie odebrać wyniki powtórzonego histopatu.

Okazuje się, że chyba jestem farciarzem. Histopat się potwierdził czyli ostateczna diagnoza brzmi: nasieniak. W badanych próbkach nie znaleziono niczego więcej niż to czego doszukała się pani patomorfolog z Katowic. Jest to o tyle istotna informacja, iż leczenie nasieniaków jest mniej „agresywne”, śmiertelność niższa, szansa nawrotu mniejsza, a rokowania lepsze. Kiedy tylko usłyszałem od lekarza, że to „tylko” nasieniak, poczułem jakby ktoś mi z pleców zdjął 100 kg.

Na podstawie wszystkich wyników ustalono ostatecznie stadium zaawansowania jako IA, czyli najniższe z możliwych. Według wytycznych, postępowaniem z wyboru w takich przypadkach jest aktywna obserwacja. Początkowo byłem nastawiony na przyjęcie jednej dawki karboplatyny ale lekarz przekonał mnie, że nie ma się co truć na zapas. Szansa wznowy wynosi jakieś 20% stąd rozsądniejszym wyjściem jest unikanie chemioterapii za wszelką cenę. Nawet jeśli okazałoby się, że jednak nastąpi wznowa to 3 cykle chemioterapii według schematu BEP i na 99% sprawa będzie załatwiona.

Jestem niesamowitym farciarzem. Nasieniaki w tym wieku są dosyć rzadkie, zdecydowanie częściej trafiają się tutaj przypadki nienasieniaków. Dodatkowo trafić w stadium IA lub IB to niebywały uśmiech losu. A tak wiele rzeczy mogło pójść nie tak. Począwszy od tego, że mogłem trafić na nienasieniaka i wtedy moje leczenie najpewniej nie skończyłoby się tylko na orchidektomii, a skończywszy na tym, że mogły się już pojawić przerzuty, które mogłyby okazać się oporne na leczenie. Wiem, że nadal piłka jest w grze ale znacznie mi lżej wiedząc, że nawet najgorszy scenariusz jest tak naprawdę najlżejszym ze wszystkich możliwych.

A COI w Gliwicach odradzam. Wiem już czemu polecane są np. ośrodki w Warszawie gdzie lekarze są lepiej wyedukowani, a pacjent traktowany jest poważnie i zgodnie ze wszystkimi najnowszymi standardami.

Teraz muszę się regularnie badać i wracać wreszcie do w miarę normalnego życia 🙂

Opublikowano Ogólne | Skomentuj

Na dobre i na złe, odcinek 668

Na dobre i na złe jest w sumie jedynym serialem, który oglądam stale i niezmiennie od wielu lat. Wspominałem już kiedyś na blogu, że nawet wątek z Zespołem Guillain-Barre się trafił. To dosyć niecodzienna choroba więc widząc  sparaliżowanego przez tę polineuropatię pacjenta byłem dosyć mocno zaskoczony. Tydzień temu miała miejsce emisja odcinka numer 668 i doznałem kolejnego szoku. Autorzy trafili w punkt.

Czytaj dalej

Opublikowano Ogólne | Skomentuj